Wiele osób uważa, że oszczędnością są zakupy w domu, u akwizytorów. Przychodzą przecież tacy uśmiechnięci, pachnący i z wielką sympatią mówią o tym, jaki to ich produkt jest doskonały, a jego zakup może być super okazją. W tym momencie należy zdać sobie sprawę z dwóch rzeczy. Po pierwsze z tego, ze akwizytor nie jest wolontariuszem i jeśli przychodzi cos sprzedać to jego celem jest zarobić, więc będzie o swoim produkcie mówił wyłącznie dobrze. Nigdy źle. A o konkurencji wręcz odwrotnie. Jeśli nie źle to na pewno bez specjalnego entuzjazmu. Druga sprawa jest jeszcze inna. Jeśli produkt, sprzedawany przez akwizytora jest tak doskonały to, dlaczego go nie ma w sklepach? Przeciez to im najbardziej zależy na doborze towaru, więc z jakiegoś powodu na ten się nie decydują. Jednym słowem produkt może być do niczego a my za niego przepłacimy.